W jaki sposób posiadacz biura tłumaczeń organizuje funkcjonowanie swojej firmy, żeby jego klienci byli zadowoleni z poziomu usług?



Wielorakość języków jest tłumaczona na wiele różnych sposobów. Według starotestamentalnego przekazu języki globu zostały pomieszane w trakcie wznoszenia wieży Babel. Z kolei specjaliści od metod porozumiewania się twierdzą, że jest rzeczą nieprawdopodobną, żeby na tak potężnych powierzchniach ludzie posługiwali się tylko jedną odmianą języka. Zresztą wystarczy w tym momencie rzec słówko o gwarach, których w w naszym kraju występuje przecież całkiem dużo, a sam język kaszubski pozostaje jednym z przedmiotów zdawanych w trakcie egzaminu dojrzałości.

Aby być w stanie tłumaczyć teksty usługowo trzeba posiadać odpowiednie pozwolenia. Na przykład szereg wymagań są zmuszeni spełnić tłumacze przysięgli. A przy zakładaniu własnego biura warto pomyśleć również o klientach, którzy powinni być obsłużeni z prawdziwym profesjonalizmem – źródło. Wszystko zazwyczaj zaczyna się od firmowej witryny internetowej. Zdecydowana większość osób wpisuje w Google chyba najbardziej jednoznaczną frazę, czyli biuro tłumaczeń. Na dobry początek doświadczeni i wykształceni członkowie i członkinie zarządu zatroszczą się zatem o stronę internetową, która przykuje uwagę użytkownika internetu.

książki

Jednym z najważniejszych czynników decydujących o wyborze danego biura decyduje przejrzystość propozycji. Wszelkie tłumaczenia powinny być podzielone na kilka działów – „phrase” (zobacz pozycjonowanie marki) internetowa. W dobie dwudziestopierwszowiecznej specjalizacji jedna osoba nie może przetłumaczyć tekstu z każdej dziedziny. Dlatego każdy tłumacz w momencie podjęcia pracy jest proszony o podanie ściśle określonych działów, w których czuje się znawcą. W celu podniesienia poziomu usług profesjonalne biuro tłumaczeń zatrudnia dodatkowo osoby, które pełnią funkcje konsultantów i przykładowo sprawdzają zasadność użytej terminologii. Następnym krokiem do profesjonalizmu bywa zaangażowanie native speakerów (w tym również Polaków, np. absolwentów językoznawstwa), którzy troszczą się o poprawny styl przełożonego tekstu.

Nabywcy usług bardzo cenią sobie sprawny kontakt z pracownikami działu obsługi klientów firmowych. Nie ma nic bardziej podnoszącego ciśnienie krwi niż sytuacje, w których nikt nie podnosi telefonu stacjonarnego albo oczekiwanie na spóźniające się parę dni odpowiedzi na maile. Dobrze przeszkolony pracownik przekona niezdecydowanego się konsumenta i będzie się starał, aby dana pani była zadowolona z usługi tłumaczenia i polecała biuro swoim kolegom z pracy. A w tym przypadku dużą rolę pełnią również portale społecznościowe z Twitterem na czele.
Tagi: ,